Wróć do listy Biografii Skierniewiczan

Jestem dumny

Źródła bibliograficzne:

03 września 2026

Skrzat Józef

W Legionach Polskich

Józef Ignacy Skrzat urodził się 8 lutego 1896 r. w Lipinach Dolnych w dawnym powiecie biłgorajskim województwie lubelskim, niewielkiej wsi położonej na Płaskowyżu Tarnogrodzkim nad rzeczką Borowiną. Wieś założona była pod koniec XVI w. i należała wówczas do Ordynacji Zamojskich. Jego ojciec z zawodu kowal był poddanym austriackim i czasowo przebywał w Kongresówce, której w granicach leżały Lipiny Dolne. […] W 1911 r., mając 15 lat, został oddany na praktykę stolarską, po której ukończeniu w czerwcu 1914 r. uzyskał zawód stolarza. W trakcie praktyki działał aktywnie w strukturach lokalnych Polskiej Partii Socjalistycznej. Należał również do Drużyn Bartoszowych – organizacji przysposobienia wojskowego utworzonych przez młodzież z Grupy Rzeczpospolita w 1908 r. we Lwowie z inicjatywy Wawrzyńca Dayczaka.

Doświadczenie wojskowe nabyte podczas działalności w Drużynach Bartoszowych okazało się niebawem bardzo przydatne w jego dalszym życiu.

Z chwilą wybuchu I wojny światowej w lipcu 1914 r., 12 września tego roku wyjechał do Lwowa i wstąpił jako ochotnik do Legionu Wschodniego – polskiej formacji wojskowej utworzonej we Lwowie, w sierpniu 1914 r. pod kierownictwem Naczelnego Komitetu Narodowego w składzie armii austro-węgierskiej.

Do Legionu powołani zostali, na zasadzie ochotniczego zaciągu, członkowie Sokolich Drużyn Polowych, Drużyn Bartoszowych i Polskich Drużyn Strzeleckich okręgu lwowskiego. Z tego okresu zachowało się zdjęcie Józefa skierowane do ojca Marcina Skrzata, który wraz z rodziną zamieszkiwał wówczas w Skowierzynie w powiecie tarnobrzeskim. Na odwrocie zdjęcia czytamy:

Kochani Rodzice, donoszę Wam, że jestem zdrów z łaski P. Boga, czego i Wam życzę. We Lwowie dobrze się nam powodzi, ale już wnet wymaszerujemy… Co słychać w rodzinie, czy wszyscy zdrowi, czy Michał coś pisał z wojska? Nie trapcie się Kochani Rodzice, za wolą Bożą będzie wszystko dobrze. Żadnej nie miałem od Was wiadomości. Żegnam Was Kochani Rodzice i całuję rączki Wasze, bądź zdrów Antosiu i Maryniu do miłego się zobaczenia. Wasz syn Józek.

Niestety, w związku z postępami armii rosyjskiej w Galicji Wschodniej 29 sierpnia 1914 r. rozpoczęto ewakuację Legionu ze Lwowa na zachód w kierunku Mszany Dolnej, przez Lubień, Rudki, Sambor, Chyrów, Sanok i Jasło (10–18 września). […]

12 września 1914 r. został przydzielony do 9. kompanii 2. pp LP. Pułk został sformowany 14 IX 1914 r. na terenie Krakowa. Wszedł w skład Legionu Wschodniego, a następnie od maja 1915 r. znalazł się w składzie II Brygady Legionów Polskich (II BLP). Pierwszym dowódcą pułku był płk Zygmunt Zieliński. Formacja składała się z oddziałów walczących dotąd w Karpatach i dlatego zwana była Karpacką. […] Prowadził ciężkie walki na Węgrzech pod Őkermőzo i ponownie na Bukowinie pod Kirlibabą, po czym zakończył swój udział w kampanii bukowińsko-besarabskiej. W walkach tych ubrał udział kpr. Józef Skrzat. Dwudziestego sierpnia 1915 r. został ranny. Następnie przetransportowano go do szpitala wojskowego w Wiedniu, gdzie leczył się kilka tygodni. Ostatecznie został zwolniony z wojska jako niezdolny do służby wojskowej.

Po przeszło półrocznej rekonwalescencji, 10 marca 1916 r., powrócił do służby w 34. pułku piechoty Obrony Krajowej (34. pp Obrony Krajowej) armii austriackiej w Krakowie, skąd na własną prośbę, po zaledwie dwumiesięcznej służbie, 4 maja 1916 r. został z powrotem przydzielony do 2. pp LP z II Brygady. Po kryzysie przysięgowym w Legionach kpr. Józef Skrzat służył w Polskim Korpusie Przysięgowym (PKP) przy 2. pp LP armii austriackiej pod dowództwem płk. Michała Żymierskiego. Dowódcą Korpusu był wówczas płk Zygmunt Zieliński, a dowódcą II BLP płk Józef Haller. Pod koniec października 1917 r. Polski Korpus skierowano na front wschodni. Nie na długo jednak, ponieważ ostatecznie został on wycofany z walk. Korpus, a wraz z nim 2. pułk, stanął wówczas w Mamajowcach na Bukowinie, ponieważ dowództwo wojsk austriackich nie miało pełnego zaufania w kwestii lojalności w stosunku do armii austriackiej. Ten chwilowy czas spokoju na froncie został wykorzystany, Józef Skrzat został skierowany na kurs przeszkolenia w Zambrowie oraz służbę w Powiatowym Urzędzie Zaciągowym (PUZ).

[…] Sierż. Skrzat, który wraz ze swoim pułkiem przebił się pod Rarańczą i po reorganizacji II Korpusu w Sorokach nad Dniestrem został przydzielony do 14. ps. Operacja obejścia linii frontu pod Rarańczą nie w pełni się udała, bowiem ogromna część żołnierzy Korpusu została okrążona przez Austriaków, rozbrojona i odtransportowana do obozów na Węgrzech, głównie w Huszt i Marmaros-Sieget.

Pierwszego marca 1918 r. został awansowany do stopnia plutonowego i objął funkcję zastępcy dowódcy plutonu. Sprawując tę funkcję, miał bezpośredni kontakt z przełożonymi, którzy byli Austriakami. […] Aby się jakoś porozumieć, trzeba było znać język niemiecki, który z natury rzeczy był językiem urzędowym. Język ten plutonowy Józef Skrzat znał biegle. […]

Jedenastego maja 1918 r. w składzie swego 14. ps. wziął udział w bitwie pod Kaniowem, stoczonej pomiędzy oddziałami II Korpusu Polskiego dowodzonego wówczas przez gen. Józefa Hallera a Niemcami, chcącymi rozbroić żołnierzy Korpusu. W ciężkim jednodniowym boju żołnierze II Korpusu musieli uznać wyższość Niemców, a sam Korpus dzień później, 12 maja 1918 r., został rozwiązany. W walce zginęło lub zostało rannych około 1000 żołnierzy polskich, a wielu, w tym plut. Józef Skrzat, dostało się do niewoli. Pomimo porażki bój pod Kaniowem zdaniem historyków miał istotne znaczenie polityczne i moralne dla całego narodu polskiego jako protest orężny przeciw przemocy okupantów, jedynej wówczas niezależnej Polskiej Siły Zbrojnej. Za udział w bitwie pod Kaniowem, naznaczonej walecznością i bohaterstwem, Józef Skrzat otrzymał „Krzyż Kaniowski” przyznawany przez dowództwo II Korpusu Wojsk Polskich gen. Józefa Hallera. Jako żołnierz II BL posiadał także odznakę brygady, którą szczycił się przez następne kilkadziesiąt lat.

Po udanej ucieczce z transportu niemieckiego do 1 marca 1919 r. starał się dołączyć do oddziałów polskich organizujących się w Murmaniu (Murmańsku), którymi dowodził gen. Józef Haller. Niestety, nie udało mu się dotrzeć do punktu docelowego, a on sam został aresztowany przez bolszewików. Po zwolnieniu przez Rosjan przebywał na terenie Ukrainy, gdzie krótko pracował jako robotnik. […] Pod koniec kwietnia 1919 r. przedostał się do Polski i zameldował się w Warszawie, gdzie otrzymał przydział do Baonu Zapasowego 33. pp w Łomży. Siódmego maja 1919 r. rozpoczął dalszą służbę wojskową w baonie na stanowisku szefa kompanii i dowódcy plutonu. Pierwszego sierpnia 1919 r. został awansowany do stopnia sierżanta. […]

Po zakończeniu wojny polsko-bolszewickiej i podpisaniu preliminariów pokojowych, nastał wreszcie upragniony pokój. W tym samym czasie sierż. Józef Skrzat został przydzielony do Baonu Zapasowego 33. pp w 2. kompanii. Ze swoich obowiązków wywiązywał się bardzo dobrze. Potwierdzenie tego znajdziemy w zaświadczeniu z 7 stycznia 1921 r. podpisanym przez dowódcę baonu kpt. Gwidona Bursę. W dokumencie tym czytamy:

Zaświadcza się, że chor. Skrzat Józef pełnił funkcję D-cy plutonu 2-ej kompanji Batalionu Zapasowego 33 p.p. od dnia 10/VII–19 r. do 7/I–21 r. Przez cały czas odznaczał się gorliwością i sumiennością i zawsze wywiązywał się dobrze z powierzonej mu czynności.

Awans na chorążego otrzymał 1 marca 1921 r., obejmując jednocześnie stanowisko dowódcy plutonu. We wniosku awansowym na nominację do stopnia chorążego ówczesny dowódca II baonu kpt. Zdziarski (imię nieznane), tak opiniował swego podwładnego:

Bardzo pracowity, sumienny, gorliwy w służbie. W pracę wkłada dozę dużej inteligencji i zamiłowania. Poza służbą [odznacza się] bardzo dobrym sprawowaniem się. Dobry obywatel kraju.

Dziesiątego maja 1921 r. w katedrze łomżyńskiej zawarł związek małżeński z 22-letnią panną Rozalią Niedźwiecką, córką Józefa i Antoniny z Pałubińskich, urodzoną w 1899 r. w Długosiodle, niedaleko Wyszkowa. Była ona kierowniczką ochronki w Gołubiczach w Okręgu Czernichowskim, a następnie nauczycielką w jednej ze szkół powszechnych w Łomży. Z tego związku 26 stycznia 1922 r. w Łomży urodził się pierworodny syn Józefa i Rozalii – Tadeusz.

[…] w czerwcu 1922 r. został powołany na pięciomiesięczny kurs szkolenia chorążych w Centralnej Szkole Podoficerów Piechoty nr 2 w Grudziądzu. Po powrocie z kursu został przydzielony do (2. batalion 18. pułku piechoty) II/33 pp w Łomży na stanowisko dowódcy plutonu. Po krótkim urlopie wypoczynkowym, 15 maja 1923 r., zgodnie z Rozk. Pers. L.28/23 został awansowany do stopnia podporucznika z dniem 1 czerwca 1923 r., z jednoczesnym przeniesieniem do 18. pp w Skierniewicach, gdzie objął stanowisko młodszego oficera kompani.

W skierniewickim 18. pp

W czerwcu 1923 r. Andrzej Skrzat przybył do Skierniewic. Była to wówczas niewielka prowincjonalna mieścina, w której ludność polska współistniała ze stosunkowo dużą diasporą żydowską. Miasto nie zrobiło na nim początkowo dobrego wrażenia. Szare ulice i w większości drewniane domy nie mogły napawać zbytnim optymizmem. Głównymi perełkami architektonicznymi, jakie wtedy dodawały blasku Skierniewicom, były dworzec kolejowy, pałac arcybiskupi, kościół pw. św. Jakuba i oczywiście koszary wojskowe, miejsce jego przyszłej służby i pracy, w których stacjonowały oddziały 26. Dywizji Piechoty (26. DP), a w jej składzie 18. pułk piechoty (18. pp), który wraz z 10. pp i 37. pp został wyłączony ze składu 4. DP.

26. DP została zorganizowana w październiku 1921 r. w ramach przechodzenia Wojska Polskiego na czas pokojowy. Podstawę stanowił rozkaz Ministra Spraw Wojskowych nr 7600/Org. W myśl tego rozkazu kraj został podzielony na dziesięć Korpusów Okręgu i 105 Komend Uzupełnień Korpusów Okręgu. Dywizja weszła wraz z 7. i 10. DP w skład Okręgu Korpusu (OK) IV Łódź na podstawie rozkazu Oddziału V Sztabu Generalnego MS Wojsk. nr 13 200 z 1 września 1921 r. Główny trzon dywizji stanowiły pułki wchodzące dotychczas w skład 4. DP utworzonej w kwietniu 1919 r. Były to: 10. pp, 18. pp oraz 37. pp. Ponadto przydzielono jako artylerię organiczną (wchodzącą etatowo w skład wojsk) III dywizjon 7. pal z Częstochowy (III/7 pal) i III/10. pal z Łodzi, z których wydzielając po jednej baterii dla II dywizjonu, zorganizowano 26. pułk artylerii lekkiej (26. pal).

Rodzina Skrzatów po przybyciu do Skierniewic zamieszkała początkowo w budynku Bombla przy ul. Sienkiewicza, po czym pod koniec lat 20. przeprowadziła się do budynku oficerskiego na terenie koszar 18. pp, który we wrześniu 1939 r. na skutek podpalenia spłonął.

Po zaledwie 1,5 miesięcznej służbie na stanowisku oficera młodszego kompanii, 17 sierpnia 1923 r. objął w zastępstwie dowództwo 2. kompanii strzeleckiej w I baonie. Miesiąc później, 17 września 1923 r., został przemianowany na oficera zawodowego z jednoczesnym awansem do stopnia porucznika ze starszeństwem z dnia 1 czerwca 1921 r., lokata 189. […]

Do jego podstawowych zadań należało organizowanie prac pionierskich w pułku, umacnianie terenu, realizacja prac inżynieryjnych i saperskich, ochrona obiektów drogowych, a nawet przeciwdziałanie klęskom żywiołowym, zwalczanie powodzi i zatorów rzecznych, zwłaszcza w okresie zimowo-wiosennym. Funkcja ta, jak się potem okazało, w warunkach skierniewickich była bardzo pożądana i przydatna, zwłaszcza, że okalająca koszary przy ul. Batorego nieuregulowana rzeczka Łupia, zwana też Skierniewką, corocznie zalewała okoliczne tereny, a zimowe zatory lodowe niejednokrotnie dawały się we znaki lokalnej społeczności. W ramach ćwiczeń budował również kładki, mostki na rzeczkach i strumykach, w okolicznych wsiach zyskując powszechny szacunek i uznanie lokalnej społeczności.

or. Józef Skrzat bardzo aktywnie włączył się w te akcje, za które wielokrotnie otrzymywał pochwały i wyróżnienia. Np. w czerwcu 1924 r. od dowódcy 26. DP gen. Władysława Bejnara za akcję przeciwpowodziową otrzymał pochwałę, która ukazała się w rozkazie dziennym dowódcy 18. pp:

Ad. Rozk. Komendy Garnizonu nr 61, pkt 1, porucznikowi Skrzatowi Józefowi, d-cy plutonu pionierów 18. pp za ofiarną 20-godzinną pracę przy ratowaniu zagrożonych mostów w czasie powodzi w dniach 24, 25 i 26 marca 1924 r. oraz wszystkim tym żołnierzom, którzy z narażeniem swego życia i zdrowia nieśli pomoc w opanowaniu rozszalałego żywiołu, w imieniu służby udzielam pochwały oraz podziękowania w imieniu Wydziału Powiatowego Sejmiku Skierniewickiego. Podpisy: komendant garnizonu gen. Władysław Bejnar, dowódca 18. pp płk Włodzimierz Maxymowicz-Raczyński.

[…] Walka z żywiołami to nie jedyne aspekty jego służby. Miał on bowiem „żyłkę” społecznika, inżyniera, a nawet korespondenta prasowego. Wykazał się zwłaszcza w budowie stadionu sportowego 18. pp. Pułk po stałej dyslokacji w Skierniewicach rozpoczął pracę na rzecz rozbudowy bazy sportowej. Dzięki staraniom kolejnego dowódcy pułku płk. Włodzimierza Maxymowicza-Raczyńskiego przy dużym wysiłku włożonej pracy przez por. Józefa Skrzata, por. Józefa Jezierskiego i st. sierż. Józefa Barana, sierż. Mieczysława Pietruszewskiego oraz wydatnej pomocy szeregowych żołnierzy pułku, w 1924 r. w koszarach wybudowano nowoczesny obszerny stadion sportowy.

Stadion położony był na tyłach koszar, w pobliżu rzeki Łupi, w ustronnym miejscu. Poza boiskiem piłkarskim o pełnych wymiarach, posiadał również żużlową bieżnię 6-metrowej szerokości, przepisowy tor szturmowy, skocznię, plac do rzutów, tor szermierczy i trybunę pod dachem na 300 osób. Zadbano również o sprawy zaplecza sanitarnego, budując szatnię i urządzenia kąpielowe dla zawodników. Obiekt był jednym z trzech największych w Wojsku Polskim. Odbywały się na nim przez kolejne lata zawody sportowe rangi dywizyjnej, okręgowej i ogólnopolskiej, a osiągane tu wyniki sportowe były również udziałem wojskowych sportowców z 18. pp.

[…] Por. Józef Skrzat był dobrym obserwatorem życia pułku. Wydarzenia te często opisywał w prasie wojskowej, głównie w „Polsce Zbrojnej”.

[…] 18 listopada 1924 r. objął funkcję oficera administracyjnego koszar z równoczesnym pełnieniem funkcji dowódcy plutonu pionierów. W tym samym dniu otrzymał pochwałę za wysoki poziom wyszkolenia plutonu pionierów. Z jego inicjatywy i siłami plutonu pionierów wybudowany został drewniany barak dla tegoż plutonu, za co dowódca 26. DP wyróżnił go pochwałą.

27 marca 1925 r. w Skierniewicach urodziła się córka Halina Janina. Tym samym rodzina Skrzatów miała dwoje dzieci. 11 lipca tego roku na podstawie Uchwały II Zjazdu Legionistów Józef Skrzat otrzymał Krzyż Legionowy.

Rok 1926 był rokiem szczególnym w historii armii. To właśnie w dniach 12–15 maja 1926 r., w Warszawie doszło do zamachu stanu przez marszałka Józefa Piłsudskiego, w czasie którego zginęło po obu stronach konfliktu łącznie 379 osób (215 żołnierzy i 164 osoby cywilne), a około 1000 osób zostało rannych. Powodem zamachu była pogarszająca się sytuacja polityczna i gospodarcza kraju, zaś bezpośrednią przyczyną – seria kryzysów gabinetowych w latach 1925–1926.

Ten stan rzeczy nie ominął również 26. DP, której poszczególne pułki stanęły po stronie marszałka Piłsudskiego (10. pp z Łowicza i 37. pp z Kutna). Natomiast 18. pp w większości opowiedział się po stronie rządowej. Jednym z nielicznych oficerów pułku, który nie podporządkował się tej decyzji, był por. Józef Skrzat. Jako były żołnierz II BLP Józefa Piłsudskiego, nie mógł i nie chciał występować przeciwko marszałkowi. W efekcie musiał ponieść konsekwencje tego czynu, będąc ukarany aresztem domowym. [...]

 

17 maja 1926 r. na podstawie rozkazu dowódcy 18. pp nr 112/26 z 16 maja 1926 r. został przesunięty ze stanowiska dowódcy plutonu pionierów na stanowisko dowódcy plutonu w 7. kompanii 18. pp, co było dla niego swego rodzaju degradacją. Jednakże już miesiąc później, 25 czerwca 1926 r. z powrotem objął stanowisko dowódcy plutonu pionierów. Powrót ten nie był jednak wynikiem „wybaczenia” za niedawne czyny, a raczej koniecznością spowodowaną dowodzeniem pionierami, którymi mógł dowodzić jedynie oficer wyszkolony, po kursach i z doświadczeniem saperskim. A takim był właśnie por. Józef Skrzat. […]

W listopadzie 1929 r. rodzinę spotkała straszna tragedia, bo oto na zapalenie opon mózgowych zmarł syn Tadeusz mający zaledwie 7 lat. Został pochowany na cmentarzu Św. Józefa w Skierniewicach. Rok później zaś, 26 września 1930 r., urodził się najmłodszy syn Andrzej.

[…] Od 12 kwietnia 1932 r. por. Józef Skrzat został mianowany dowódcą 8. kompanii strzelców. W tym samym roku został wyróżniony przez dowódcę pułku pochwałą za zdobycie mistrzostwa pułku w dywizyjnych międzyoddziałowych zawodach strzeleckich. […]

30 września 1932 r. rozkazem dziennym dowódcy 18. pp nr 205/32 został przesunięty na stanowisko dowódcy 3. kompanii strzeleckiej, na którym pozostawał do 2 listopada 1932 r., po czym z dniem 3 listopada tego roku objął stanowisko powiatowego komendanta Przysposobienia Wojskowego i Wychowania Fizycznego (PW i WF) na powiat rawski. Upragniony awans do stopnia kapitana uzyskał 1 stycznia 1933 r. (ze starszeństwem 1.1.1933., lokata 80). We wniosku awansowym ówczesny dowódca 18. pp płk Alf Tarczyński napisał:

Bardzo dobry dowódca plutonu pionierów i dowódca kompanii, walczył w wojnie polsko-bolszewickiej, gdzie był ranny i dostał się do niewoli niemieckiej. W Legionach Polskich od 1914 r. do Kaniowa. Odznaczony Krzyżem Walecznych. Na awans zasługuje w zupełności.

[...]

Zwieńczeniem tych niewątpliwych sukcesów było odznaczenie Krzyżem Niepodległości w listopadzie 1932 r.

Objęcie stanowiska komendanta powiatowego PW i WF w Rawie Maz. przez kpt. Skrzata spowodowało również zmianę miejsca zamieszkania ze Skierniewic do Rawy Mazowieckiej (przy ul. Fawornej w domu Zwolińskiego), gdzie rodzina Skrzatów wprowadziła się na początku 1934 r. Jednocześnie etatowo pozostawał w wykazie oficerów 18. pp.

Bitwa nad Bzurą. Niewola niemiecka

Początek 1939 r. zaznaczył się brutalnymi, terytorialnymi i politycznymi żądaniami Hitlera wobec Polski. Odpowiedzią na nie były najpierw styczniowe i lutowe manewry z udziałem 26. DP na Podkarpaciu, następnie zaś częściowa mobilizacja alarmowa, zarządzona 23 marca 1939 r. W działaniach tych brał udział również kpt. Józef Skrzat, który został zwolniony ze stanowiska komendanta powiatowego PW i WF w Skierniewicach, obejmując stanowisko zastępcy kwatermistrza 26. DP.

W lipcu 1939 r. nastąpiła tzw. koncentracja lipcowa, w wyniku której nastąpiła dyslokacja Armii „Poznań”, a w jej składzie 26. DP w rejon jezior wągrowieckich i żnińskich, uwarunkowana była koniecznością organizacji linii osłonowej między Poznaniem a Bydgoszczą (w rejonie Wągrowiec–Gołańcz–Kcynia), bowiem istniała tam luka w obronie, wynikająca z pokojowej dyslokacji wojsk na terenie Wielkopolski, która była operacyjnie nieodpowiednia. W przypadku inwazji niemieckiej nieprzyjaciel mógł bez trudu wejść w ten rejon, nie natrafiwszy praktycznie na żaden opór polskiego wojska. W tej sytuacji na ten newralgiczny 60-kilometrowy odcinek zdecydowano się skierować 26. „skierniewicką” DP.

Zadaniem dywizji było prowadzenie prac fortyfikacyjnych. Polegały one na budowie betonowych schronów bojowych na głównych odcinkach spodziewanych ataków nieprzyjaciela. Pomiędzy schronami kopano rowy strzeleckie, a przed nimi zasieki z drutu kolczastego. W toku prac wykonano także rowy przeciwpancerne. Zaminowano szereg mostów i mostków na przedpolu pozycji osłonowej. W pracach tych brał czynny udział kpt. Skrzat. [...]

[…] Podczas bitwy nad Bzurą dywizja stała w odwodzie i osłaniała od wschodu skrzydło Armii „Pomorze”. 14 września w ramach ogólnego natarcia Armii dywizja zdobyła Bednary Stare i Bednary Nowe. Na tej linii natarcie dywizji zostało zatrzymane z powodu silnego naporu Niemców. W tej sytuacji dywizja musiała się wycofać za Bzurę. W walkach dywizji niezwykłym heroizmem odznaczył się 18. pp, który utrzymał Sochaczew oraz 10. pp, walcząc bohatersko w rejonie Bednar. W wyniku ciężkich walk wielu oficerów i żołnierzy dywizji zostało zabitych i rannych, wielu zaś zaginęło bez wieści. Jeszcze inni dostali się do niewoli niemieckiej. Wśród nich, 18 września w czasie walk w Budach Starych k. Sochaczewa, znalazł się kpt. Józef Skrzat. Jeszcze wtedy nie wiedział, że spędzi w niej przeszło pięć lat.

Zanim jednak trafił do obozu jenieckiego w Niemczech, krótko wraz z innymi jeńcami przebywał na terenie byłych koszar swego 18. pp. […] Pobyt w obozie spożytkował na dalsze doskonalenie się w nauce języków obcych (niemiecki i angielski), uczestniczył w wygłaszanych prelekcjach, w zorganizowanym nauczaniu w zakresie szkoły średniej i studiów akademickich. W obozie prowadzono praktyki religijne. Jeńcy, a wśród nich kpt. Skrzat, uczestniczyli w mszach świętych i codziennych modlitwach. [...] Życie w obozie nie wyróżniało się czymś szczególnym. Podobnie jak w poprzednich prowadzona była praca kulturalno-oświatowa, sportowa, praktykowano działalność religijną, prowadzono warsztaty rzemieślnicze, w których rozkwitało chałupnicze rzemiosło artystyczne. […] wspominał J. Skrzat, niezbędne materiały do realizacji tych przedsięwzięć przynosili sami Niemcy, którzy w zamian otrzymywali wykonane przez jeńców artystyczne przedmioty. Niezbędne materiały otrzymywał również w paczkach od ukochanej żony Rózi.[...] Kpt. J. Skrzat, który oddał się twórczości rzemieślniczej, produkując własnoręcznie pudełka-szkatułki z przeznaczeniem na przechowywanie biżuterii, pamiątek rodzinnych, fotografii itp. Za wykonane produkty otrzymywał marki niemieckie, które wysyłał rodzinie w Polsce. Część z tych pudełek do dziś zachowała się w rodzinie syna Andrzeja Skrzata. […] Pomimo trudności materiałowych, przedmioty wykonane przez J. Skrzata były wysokiej jakości i znajdowały uznanie u kolegów obozowych, a nawet samych Niemców, którzy zaproponowali, aby stworzyć z nich wystawę. Z propozycji tej skorzystał, a przedmioty te znane były daleko poza drutami Oflagu. Pisał o tym 8 kwietnia 1941 r. w kolejnej korespondencji obozowej do żony Rózi:

Po świętach postaraj się Rózieńko o te rzeczy, o które prosiłem, gdyż potrzebne są mi do mojej pracy. Jedną ze swoich prac wysłałem na wystawę do Berlina i otrzymałem zachętę do dalszej pracy, ale niestety, brak mi materiału, mam jednak nadzieję, że niemieckie władze obozowe dostarczą również o proszony materiał.

Poza pracami chałupniczymi kpt. Skrzat w dalszym ciągu korzystał z możliwości dokształcania się. Jak sam podawał w swojej korespondencji, był słuchaczem obozowego nadzwyczajnego kursu prawa. […]

Nie wiadomo, czy kpt. Skrzat uczestniczył czynnie w obozowej działalności konspiracyjnej. Korespondencja obozowa z oczywistych powodów nie potwierdza ani nie zaprzecza tym faktom. […]

Ostatnią kartę pocztową, w której wyraża zaniepokojenie bombardowaniem Skierniewic przez Rosjan, wysłał do rodziny 10 stycznia 1945 r. Ogółem przez przeszło pięcioletni okres niewoli wysłał do żony i dzieci 156 kartek i listów zachowanych do dziś.

Do Polski wrócił miesiąc później, 9 lutego 1945 r. W ten sposób zakończył się ciężki okres niewoli niemieckiej, a rozpoczął nowy okres w życiu w nowych realiach społeczno-gospodarczych i politycznych kraju, który dla niego jako byłego oficera sanacyjnego był niemałym wyzwaniem.

Okres powojenny w Polsce Ludowej

Po przybyciu do Skierniewic przez prawie sześć miesięcy cieszył się życiem rodzinnym. Sielanka nie trwała jednak długo. Szybko przekonał się, że trzeba odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Niestety, nie dane było mu znów mieszkać z rodziną, bowiem zgodnie z nakazem pracy znalazł zatrudnienie w Ministerstwie Aprowizacji i Handlu, Przedstawicielstwie ds. UNRRA na województwo śląsko-dąbrowskie z siedzibą w Katowicach jako inspektor kontroli.

[…] Kolejnym miejscem jego zatrudnienia był Tomaszów Mazowiecki, gdzie od 4 maja 1947 do 1 października tego roku pracował w Państwowej Centrali Handlowej na stanowisku kierowniczym. Praca na tym stanowisku nie trwała długo, bo zaledwie pięć miesięcy, po czym od 1 października 1949 r. rozpoczął pracę w Państwowej Centrali Handlowej Hurtownia Spożywczo-Przemysłowa w Skierniewicach na stanowisku kierowniczym starszego dysponenta. Stanowisko to sprawował do 28 lutego 1950 r.

[…] Jednak nie tylko praca była jego powołaniem. Odezwała się w nim potrzeba bycia społecznikiem, zaangażowanym w sprawy lokalnej społeczności. Ponieważ ukończył kursy obozowe z prawa, postanowił spróbować swych sił w tym właśnie obszarze życia społecznego. Najwidoczniej jego doświadczenie i umiejętności zostały zauważone, gdyż uchwałą Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Skierniewicach nr 7/58 z 29 października 1958 r. został powołany na stanowisko ławnika Sądu Powiatowego w Skierniewicach na lata 1959–1960.

Od 19 lutego 1952 r. był również członkiem Ligi Przyjaciół Żołnierza w Skierniewicach (Koło nr 11), której zadaniem było przyswajanie wiedzy wojskowej i wojskowo-technicznej, współdziałanie z armią i kultywowanie chlubnych tradycji oręża polskiego.

 Na emeryturze żył jeszcze 17 lat. 4 września 1975 r. w Skierniewicach zmarła jego żona Rozalia, mając 76 lat. On sam ostatnie lata swego życia spędził u syna Andrzeja na warszawskich Bielanach.

 Zmarł 29 lutego 1980 r. w wieku 84 lat w Szpitalu Bielańskim w Warszawie. Został pochowany na cmentarzu św. Józefa w Skierniewicach wraz z żoną Rozalią i synem Tadeuszem. [...]

Tekst zawiera fragmenty opracowania pt.:

KPT. JÓZEF IGNACY SKRZAT. LOSY SKIERNIEWICKIEGO BOHATERA - Andrzej Krysiak

 

Więcej informacji o opisanej osobie wraz ze spisem źródeł znajduje się w powyższym dokumencie.

 

Informacje

Copyright 2022

Muzeum Historyczne Skierniewic

 

Projekt i wdrożenie: Przemysław Sarzyński