Kilka dni przed ostatecznym terminem stawienia się do getta w Skierniewicach, tj. 5 listopada 1940 r., do wójta gminy Doleck wpłynęło pismo od mieszkańców z prośbą o niepoddawanie temu zarządzeniu krawca Arona Morgensztejna (ur. 19.11.1893 r.), mieszkańca Jeruzala. Załącznikiem jest pismo Arona Morgensterna/Morgensztejna napisane własnoręcznie po niemiecku. Pismo podpisało ponad 50 osób — mieszkańców Jeruzala, Wólki Jeruzalskiej, Esterki, Dolecka, Paplina, Emilianowa, Chełmiec. Kilka dni później do wiadomości wójta gminy wpłynęła krótka odpowiedź, że nie ma możliwości, żeby krawiec pozostał w swoim miejscu zamieszkania.
Na początku grudnia 1939 r. do Skierniewic przesiedlono również Żydów z ziem wcielonych do Rzeszy, tj. około 2000 osób. (Brzeziny, Jeżów). Wszyscy zostali oznakowani opaską z gwiazdą Dawida. Dwunastego grudnia 1940 r. dzielnica ta została ogrodzona pobielonym drewnianym płotem.
Jednocześnie do getta napływali uciekinierzy z włączonej do Rzeszy Łodzi, Włocławka, Strykowa. Szacowana liczba osób przebywających w skierniewickim getcie oscylowała między 6500–6966 osób.
Za bramami skierniewickiego getta zginęli mieszkańcy gminy Doleck, obecnie Nowy Kawęczyn i Kowiesy. Możliwe, że wykaz osób i mienia z października 1939 r. sporządzony przez sołtysów to ostatni moment przed odebraniem Żydom godności i prawa do należytego pochówku, ale dziś pojawia się szansa na przywrócenie ich historii i prawa do pamięci.
W getcie powołana została Żydowska Policja Porządkowa. Życie stało się bardzo trudne. Część mieszkańców getta udawała się po żywność do okolicznych wsi. Wielu Żydów starało się o wyjazd do getta warszawskiego i uzyskiwało takie pozwolenia.
Getto było miejscem nie tylko odizolowania ludności wyznania mojżeszowego, ale etapem do zupełnego wyniszczenia jednostek. Tam znikała indywidualność. Nieważne były już imiona i nazwiska, była grupa i odpowiedzialność grupowa. Sytuacja w getcie zależała od zamożności, zdrowia i zaradności. W najgorszej sytuacji były osoby, które przed wojną zamieszkiwały poza Skierniewicami. Nie tylko nie miały dobytku, ale też często znajomości.
W getcie zorganizowana była Samopomoc Żydowska, ale w sytuacji przeludnienia szybko stała się niewystarczająca.
(...)
Tekst zawiera fragmenty opracowania pt.:
Z WIEJSKIEJ GMINY DOLECK KU ZAGŁADZIE I ZAPOMNIENIU - Anna Szerszeń, Elżbieta Szerszeń
Więcej informacji o opisanej osobie wraz ze spisem źródeł znajduje się w powyższym dokumencie.