Jestem dumny

Podział schedy po rodzicach

Dnia 9 marca 1822 roku trzej rodzeni bracia – Jan, Józef (II) i pełnoletni już Walenty Binderowie podzielili się majątkiem odziedziczonym po rodzicach. Spotkali się z notariuszem w domu pod numerem 69, należącym niegdyś do ich zmarłych rodziców. Jak wskazano, wszyscy byli fabrykantami

sukna mieszkającymi w Skierniewicach.

Bracia odniósłszy się do spisu pozostałości po ojcu i matce z 17 maja

1814 roku, dokonali następującego podziału.

Dom wraz z placem, warte 7000 zł, oznaczone numerem 69, starsi bracia – Jan i Józef (II) – odstąpili najmłodszemu Walentemu. Było to więcej niż trzecia część schedy wynoszącej po 5547 zł 23 gr, zatem Walenty miał zwrócić braciom do podziału kwotę 1452 zł 7 gr.

Józef (II) Binder otrzymał z rąk brata Jana należną mu część – 5547 zł 23 gr – i nie mógł rościć pretensji do pozostałych nieruchomości i ruchomości, wraz z narzędziami fabrycznymi, których wyłącznym właścicielem stał się odtąd najstarszy z braci – Jan.

Inne sprawy ujęte w inwentarzu, niewątpliwie zajmujące z różnych względów, zawierają wiadomość o niewskazanym z personaliów płócienniku z Brzezin, który od Józefa (I) Bindera wziął sukno warte 72 złote i nie uregulował należności. Wśród domowych naczyń miedzianych zamieszczono informację o dwóch kociołkach do farbowania sukna i kipie będącej także naczyniem farbiarskim.

 

Majątek po Józefie (I) Binderze i jego małżonce Barbarze z Milewskich oszacowano na 16 643 zł 11 groszy.

Do tej sumy zgłosiła pewne pretensji Franciszka z Wojciechowskich wdowa po Józefie (I) Binderze, który przed ślubem obiecał zapisać wobec świadków, że gdyby go przeżyła, dostanie po nim 600 zł stanowiących równowartość stu talarów. Wobec krótkiego pożycia (nieco ponad półtora roku) i nagłego zgonu mąż nie wypełnił danego zobowiązania.

W myśl takiego roszczenia 18 maja 1814 r., zatem następnego dnia po spisaniu inwentarza, notariusz Bonifacy Grotowski ponownie przybył do domu nr 69 należącego do Binderów. Zawarto wówczas układ między Franciszką z Wojciechowskich-Binderową i synami Józefa I (Bindera) – pełnoletnim Janem i nieletnimi – Józefem i Walentym, reprezentowanymi przez opiekunów – Michała Oczarskiego i Mateusza Leguckiego. Umówiono się, że wdowa Franciszka otrzyma 400 zł w czterech kwartalnych ratach, poczynając od 1 czerwca 1814 roku, a nadto w dożywocie od przyszłego roku ogród na Glinkach. W zamian wdowa miała wyprowadzić się z domu należącego do Binderów.

 

Zanim bracia Binderowie podzielili się majątkiem, pełnoletni z nich – Jan i Józef (II) – musieli cieszyć się szacunkiem współobywateli Skierniewic, skoro poproszono ich, by 9 grudnia 1820 r., w charakterze świadków, wzięli udział w spisaniu kontraktu sprzedaży naczyń browarnych i dziewięcioletniej dzierżawy browaru i ozdowni. Stronami byli: Tadeusz Krysiński w imieniu nieletnich dzieci po bracie Ignacym jako sprzedający i wypuszczający w dzierżawę oraz 24 osoby kupujące, a zarazem dzierżawiące. Wśród nich

odnotowano Jana Bindera, mieszkający w domu nr 69 i Józefa (II) Bindera, zajmującego dom o nr 66.

W inwentarzu zawarto wiadomości o rodzajach sukien wyrabianych przez Józefa (I) Bindera, a po jego śmierci przez najstarszego syna Jana. Pomocna w takim względzie była książka Marty Michałowskiej traktująca o włókiennictwie.

Tekst zawiera fragmenty opracowania pt.:

SKIERNIEWICKI RÓD BINDERÓW W ŚWIETLE AKT NOTARIALNYCH BONIFACEGO GROTOWSKIEGO Z RAWY MAZOWIECKIEJ (1808–1834) autorstwa Wiktora Z. Łyjaka. 

 

Więcej informacji o opisanej osobie wraz ze spisem źródeł znajduję się w powyższym dokumencie.

Pierwszy z aktów zeznanych przed notariuszem Bonifacym Grotowskim, spisany 14 grudnia, po czym uzupełniony 23 tego miesiąca 1808 roku, dotyczył zamiany domów.

 

Sławetny Józef Binder, mąż Barbary Milewskiej, sukiennik, od 13 marca 1797 roku był właścicielem domu, zabudowań i placu przy ulicy Rawskiej, kupionych za 900 zł od małżonków sławetnych Bogumiła i Franciszki Gorczyckich i oznaczonych w wykazie podatku ogniowego numerem 122. Posesja znajdowała się między domami Guzowskiego i Leguckiego [zapewne o imieniu Ignacy, ślusarza, właściciela domu 134].

Maciej Kamiński vel Kamieński, mąż Anastazji Lipińskiej, którego ojciec nosił nazwisko Kamionka, syn nieżyjących Grzegorza i Teresy z Onuszkiewiczów, odziedziczył po rodzicach dom nr 70 przy ul. Piotrkowskiej. Posesja znajdowała się między domami Franciszka Paszkowskiego i Fabiana Rutkowskiego. Grzegorz i Teresa Kamionkowie kupili ten dom wraz z placem i zabudowaniami za 900 zł polskich od Jana Styszyńskiego 8 lipca 1786 roku.

W późniejszym akcie dom przy ul. Rawskiej kupiony w 1808 roku od Józefa Bindera oznaczono numerem 127, a nie – jak wcześniej – 122.

Niewykluczone, że na przestrzeni dwóch i pół roku nastąpiła regulacja numerów posesji. Dom ten, będący teraz w posiadaniu Anastazji z Lipińskich i Macieja Kamińskich, zamieniony został 27 lipca 1811 roku

na dom nr 100 przy ulicy Ludwika (dawniej Piotrkowskiej) ze stolarzem Antonim i Franciszką z Rutkowskich Grauppe z dopłatą 200 zł polskich.

 

Józef (I) Binder, 10 listopada 1813 roku mając 60 lat, w drodze, jadąc do Wyskitek, nagle umarł. Zapewne ledwie wyruszył z domu, doznał jakiegoś ataku. Następnego dnia, 11 listopada, został pochowany

w Skierniewicach, niewątpliwie na publicznym cmentarzu przy kościele Św. Stanisława.

Wiadomość o dacie i okoliczności śmierci Józefa (I) Bindera pochodzą ze spisu inwentarza sporządzonego notarialnie dopiero 17 maja 1814 roku5. Wspomniano w nim także o zmarłej przed nim jego pierwszej żonie – Barbarze z Milewskich, z którą miał trzech synów: Jana, Józefa i Walentego. Józef (I) Binder ożenił się powtórnie z Franciszką z Wojciechowskich.

 

Małżonkowie Franciszka i Józef (I) Binderowie posiadali dom przy ul. Rawskiej nr 127, kupiony w 1808 roku od Macieja i Anastazji Kamińskich vel Kamieńskich.

Józef (I) Binder pozostawił majątek, którego inwentaryzacji w obliczu notariusza dokonano dopiero 17 maja 1814 roku.

Miał on w Skierniewicach własny dom pod numerem 69, ten sam, który stojąc przy ul. Piotrkowskiej nosił w 1808 roku numer 70.

Spisanie inwentarza uchwaliła rada familijna 16 maja 1814 roku. Należeli do niej: Jan – pełnoletni syn Józefa i Barbary z Milewskich Binderów, Michał Oczarski (który w 1822 roku trudnił się fabrykacją

sukna) i Mateusz Legucki – opiekunowie nieletnich synów z tego związku – Józefa i Walentego. Wiadomo, że Józef (II) Binder liczył wówczas 18 lat, natomiast jego brat Walenty miał ich 14. W akcie odniesiono się do drugiego ślubu Józefa (I) Bindera. Według zeznania owdowiałej Franciszki z Wojciechowskich, pozostawała z nim w związku małżeńskim od przeszło półtora roku, zatem należałoby przyjąć, że zawarli go jesienią 1812 roku.

Do wyceny majątku po Józefie (I) Binderze i jego pierwszej żonie Barbarze z Milewskich powołano tak zwanych taksatorów, majstrów sukienniczych Karola Neringa i Andrzeja Neumanna, którzy na tę okoliczność złożyli stosowną przysięgę.

Majątek składał się z nieruchomości, różnych urządzeń i sprzętów oraz gotówki. Stosując takie kryteria, można podzielić go według przeznaczenia – na fabryczny i domowy.

Drewniany dom Binderów, nabyty 14 grudnia 1808 roku, był postawiony w węgieł, z piwnicą, murowanym kominem, miał dwie izby i alkierz.

Przykrywał go dach z gontów. Do budynku przymurowany był sklep.

Podłoga była z tarcic, a w sieni ceglana posadzka. W oknach z okuciami były duże szyby taflowe. Dyrekcja Towarzystwa Ogniowego wyceniła wartość budynku na 7000 złotych.

Wydaje się, że naprzeciw domu bądź farbiarni znajdowała się postawiona w węgieł drewniana stajnia kryta gontem. Na zamykanym podwórzu była studnia.

Na tyłach budynków odnotowano oparkaniony ogród owocowy, w którym rosły jabłonie, gruszki, śliwki i wiśnie. Binderowie mieli jeszcze dwa inne ogrody – pierwszy otrzymany mocą spadku po rodzicach przez Barbarę z Milewskich-Binderową i drugi nabyty za 192 zł w nieznanym czasie od Agaty Żałobińskiej.

W dniu śmierci Józefa (I) Bindera, przy wdowie Franciszce z Wojciechowskich miało zostać 17 złotych w monecie srebrnej (co stanowiło równowartość 319 złotych polskich). Jednak, jak zeznała 17 maja 1814 roku, przekazała tę kwotę młodszemu pasierbowi – Józefowi (II) Binderowi, gdyż starszy Jan nie przebywał w domu, gdy umierał ojciec. Wskazała przy tym, że wrócił on z wędrówki dopiero przed kilkoma

miesiącami.

Nie były to wszystkie posiadane przez nią pieniądze. Franciszka z Wojciechowskich powtórnie zapytana przyznała przed złożeniem przysięgi, że ma jeszcze dwadzieścia kilka talarów.

Binderowie mieli sprzęty domowe, których wyceną również zajęli się

taksatorzy.

 

Niewątpliwie badaczy zajmujących się sukiennictwem bardziej zainteresuje opis budynków fabrycznych wraz z ich wyposażeniem.

Za domem stała szopa (jak ją nazwano ciągła) na słupach, z gontowym dachem, przeznaczona do suszenia sukien. Dalej znajdował się budynek farbiarni postawiony w pruski mur, z murowanym kominem. W miejscu, w którym wyrabiano sukno, odniesiono się do Porządków Fabrycznych, określając ich wartość:

Źródła bibliograficzne

Główny materiał źródłowy

ps. Murzynek

Józef (I) Binder

Informacje

Copyright 2022

Muzeum Historyczne Skierniewic

 

Projekt i wdrożenie: Przemysław Sarzyński